Home » OPINIE » Grecy sami nie dadzą rady

Grecy sami nie dadzą rady

Michał Kokot 03.03.2016 01:00

Pogrążone w kryzysie państwo przyjęło w ostatnich miesiącach tak wielu przybyszów, że teraz Bruksela ostrzega przed wybuchem kryzysu humanitarnego. Obiecuje przekazać 700 mln euro w ciągu kolejnych trzech lat na pomoc uchodźcom. Ateny twierdzą jednak, że potrzeby są dużo większe – szacunki mówią o kosztach rocznego utrzymania od 600 mln do 1 mld euro. Jednak same pieniądze nie rozwiążą kryzysu w Grecji.

Europa przespała ostatnią dekadę, gdy do Grecji przybywały setki tysięcy uchodźców z państw pogrążonych w wojnach domowych – z Afganistanu, Iraku, później z krajów arabskiej wiosny. Dopóki przybysze pozostawali w Grecji, Europa się nimi nie przejmowała.

Jednak szczyt napływu uchodźców do Grecji zbiegł się w czasie z wybuchem recesji w kraju. Owszem, Grecy w dużej mierze sami do niej doprowadzili, nieodpowiedzialnie pożyczając masę pieniędzy, które zwyczajnie przejedli, zamiast zainwestować. Zaczęli jednak zaciskać pasa i jak dotąd zasadniczo wypełniają zobowiązania wobec pożyczkodawców – UE i MFW.

Cena, jaką za to płacą, jest ogromna. Bezrobocie wystrzeliło do poziomu 25 proc., rząd obniżył emerytury o blisko połowę i wprowadził płatną służbę zdrowia. Przed punktami organizacji rozdających żywność i leki oraz świadczących bezpłatną pomoc medyczną zaczęły się ustawiać kolejki. Takich obrazów kraj nie widział od zakończenia wojny domowej na przełomie lat 40. i 50.

A ponieważ państwo musiało dodatkowo wziąć na swoje barki uchodźców, wybuch społecznego napięcia był kwestią czasu. I choć było to do przewidzenia, Europa przecierała oczy ze zdumienia, gdy w greckim parlamencie zasiedli neonaziści ze Złotego Świtu terroryzujący na co dzień uchodźców i imigrantów.

Premier Aleksis Tsipras znalazł się pod ścianą. Z jednej strony musi kontynuować politykę zaciskania pasa, z drugiej wciąż nie może się doczekać pomocy Europy w sprawie uchodźców. Kraje takie jak Austria, Węgry czy Macedonia postanowiły się odgrodzić od Greków, oskarżając ich o to, że nie panują nad kryzysem i nie są w stanie uszczelnić swoich granic. To zarzut absurdalny. Co Grecy powinni zrobić? Zawracać łodzie pełne uchodźców, grożąc im strzelaniem, co postulują politycy Złotego Świtu? Byłby to koniec Unii Europejskiej i jej wartości.

Zresztą Turcja, skąd uchodźcy przybywają do Grecji, nie zgadza się przyjąć ich z powrotem. Już teraz przebywa tam 3,5 mln przybyszów z Syrii. Ankara zaczyna stawiać ogromne żądania i odpłaca się Europie za lata upokorzeń, gdy bezskutecznie dobijała się do jej wrót.

Grodzenie się od sąsiadów jest krótkowzroczne. Na razie płaci za to głównie Grecja, ale jeśli pozostałe kraje UE jej nie odciążą i nie przyjmą do siebie uchodźców, zapłaci cała Europa. A wtedy nie można wykluczyć, że ceną za to będzie powolny jej rozpad.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

 

test